Hejoo! :)
Jakże nam się popsuła ta pogoda...
A razem z nią mój humor i zdrowie L...
Zapalenie oskrzeli, zastrzyki...
Ale będziemy miały to za sobą i już!
Wstając rano miałam nadzieję, że dzisiaj wyjdzie słońce, ale niestety się przeliczyłam.
W piękne, słoneczne dni jakoś tak malować chce się pogodnie..
A dziś?
Ponuuuro czyli złoto i granat.
Nie było dobrego światła...
Eh eh eh.
No, ale cóż.
Grunt, że widać co i jak :)
Ogólnie inaczej wygląda to wszystko na zdjęciu.
Co po kolei?
Baza pod cienie Virtual.
Cała powieka pokryta granatowym cieniem Virtual.
i złoto-miedziany cień
pierwszy z lewej :))
Rzęsy pomalowane tuszem Ingrid, o którym więcej już niedługo! :))
A paznokcie?
Prezentują się tak :)
Kropeczki- Holograficzny granat od Oriflame. Niestety nie mogłam dobrać odpowiedniego pędzelka, ale przymknijcie na to oko! :)
To by było tyle na dzisiaj :)
Co o tym sądzicie?
Wam też popsuł się humor? :(
Życzmy zdrowia Lence i do następnego razu! :*
Buziaczki, A.


Zdrówka dla małej.
OdpowiedzUsuńJeśli mogę coś poradzić, ja przy starszej i teraz małej stosowałam Biogaie, taki probiotyk. Nie jest najtańszy ale skuteczny.
Ja mam akurat dicoflor. Tez jest w miarę okey. Ale te zastrzyki... Serce mi sie kraje..
UsuńZdrówka dla małej!
UsuńThe makeup is so beautiful
OdpowiedzUsuńWanna follow each other blogs via gfc & bloglovin
Let me know
Kisses