czwartek, 12 czerwca 2014

Blogowa wyprzedaż VOL.1- Kosmetyki!

Heeeeloł Dziubaski!
Dzisiaj przedstawiam Wam 1 cześć blogowej wyprzedaży! :)




















Więcej informacji: alicja_k_2007@wp.pl

środa, 4 czerwca 2014

CZY TO KONIEC?

Heej.. heej heeej..
Dzisiaj post typowo informacyjny..
Chciałabym Wam (o ile ktoś to czyta) napisać, że muszę skończyć blogowanie choć trwało ono nie długo.
Nie mam na to czasu. 
 Życie rodzinne jest ważniejsze..
O wiele.

Ale postanowiłam urządzić blogową wyprz!
Tak na miły koniec.
Do kupienia będę kosmetyki różnego pokroju, ale także sukienki..
DUŻO (!) sukienek :>
Mam ich z dużo i chce je wszystkie oddać w dobre ręce za niewielką odpłatą :)
Co WY na to?

A! :*
ŚCISKAM!

niedziela, 1 czerwca 2014

#1gradient!

Heeeej hej hello :)
Dzisiaj przygotowałam dla Was szybki i skromny pościk ze zdjęciami mojego pierwszego ombree (:!
Jest ubogie i nie do końca piękne, ale jak na pierwszy raz jestem bardzo ucieszona :)

Gradient wykonałam lakierami: Manhattan, GR i H&M :)

Prezentuje się on tak i wygląda nawet nawet :) Jest bardzo przyjemny :)

Ogólnie wprowadziłam w życie nowy projekt mający na celu ćwiczenie moich zdolności :)))

I to by było na tyle :)


Na koniec chciałabym Wam powiedzieć o super promocji na 'kulki' Garnier w Biedronce. Kosztują około 11 zł za dwie sztuki! Dla mnie bomba!

Co o tym myślicie?

A! :)

poniedziałek, 26 maja 2014

Od przybytku głowa nie boli czyli kosmetyczne podsumowanie maja.

Heeeej (:!
Jako, że mamy koniec maja przyszła pora na małe podsumowania. Ostatnio nie mam czasu na  zbyt dużą aktywność gdyż w życie wprowadziłam pewien projekt, który pomaga mi zrzucić kilka kilo. Zapraszam do czytadła.

Na początku łowy z -49% z Rossmanna
OCZY:

1.Maybelline Master Kajal Khol Liner.
Czyli nowość od Maybelline w kolorze Pitch Black. :)

2.Maybelline Colorama Crayon Khol.
Miękka kredka Khol w kolorze Turquoise flash (210).

Paznokcie:

1.Lakiery z limitki Wibo Celebrity Nails.
Bardzo ładne kolory z shimmerem, od lewej:
6 Fresh grass, 7 pastel love, 4 pinky day.

2.Lakiery Wibo extreme nails.
Kremowe lakiery o nr. 25 (biały) i 542 (koralowy).



3. Lovely Baltic Sand w numerku 4 (stary kolorek).
4.Rimmel 60 seconds by Rita Ora numerek 853 Pillow Talk ma w sobie lekki, praktycznie niewyczuwalny shimmer.

7. Manhattan Quick dry w numerze 25G.


Jeżeli chodzi o Rossmann to by był już koniec. Teraz czas na Yves Rocher. Jako, że jestem stałym klientem YR przygotowało dla mnie kuszącą ofertę. Skusiłam się i przy zamówiniu na 120 zł otrzymałam w sumie 5 gratisów w tym o złotych za przesyłkę.


1. Pilingujący żel pod prysznic o zapachu jeżyny.
2. Szampon stymulujący przeciw wypadaniu włosów.

Zamówiłam też kilka rzeczy dla mamy których nie zdążyłam obfocić.

Gratisy prezentują się następująco:


1. Błyszczyk Sexy Pulp w najjaśniejszym odcieniu (10 ml.)
2. Płyn micelarny z wyciągiem z 3 herbat (200 ml.)
3. Mleczko do ciała jeżyna [gratis dołączony był do żelu(50 ml.)]
4. Woda toaletowa Evidence, którą drapła mamuśka :)

I co powiecie o moich zakupach?
Jak prezentują się Wasze zdobycze z rossmannowskich promocji?
I na koniec mam małą prośbę i pytanie: Czy mogłybyście mi polecić jakiś dobry Bronzer? Mam Rimmel Match Perfection 002 Medium który już niedługo sięgnie dna poza tym nie jestem z niego zadowolona..
Marzę o Noubie, ale przy dziecku na razie mnie na taki wydatek nie stać...
Niedługo szykują mi się też chrzciny...
ohhhy ahhy ehhy!

Trzymajcie się cieplutko! ♥

niedziela, 18 maja 2014

Miłość rośnie w miarę malowania?

Hej hej hej :* 
Dzisiaj przygotowałam dla Was krótką recenzję niepozornego szaraczka-gagatka :)



Firma: Rimmel London.
Seria: 60 seconds.
Odcień: 803 Man overboard.

Wykończenie: kremowe
Krycie: 2 warstwy
Trwałość: 3 dni
Konsystencja: w sam raz. Nie za gęsta, nie lejący przy czym skórki są nie zalane i czyste.
Aplikacja: szybka, sprytna, przyjemna.
Pędzelek: gruby, równo ścięty.

Czas schnięcia: Przy 2 warstwach około 6 minut.
Pojemność: 8 ml.
Dostępność:Rossmann, stoiska i szafy Rimmel w drogeriach, internet.
cena: około 9-10 zł.
Zmywanie: Bardzo szybkie i przyjemne. Lakier nie barwi płytki paznokcia ani skóry wokół niej.


Szaraczka tego kupiłam w promocji w Rossmannie za 6,99 zł. Skusiłam się zmęczona poszukiwaniami idealnej szarości. Od razu po zakupie użyłam go i co? Byłam przerażona... Kolor piękny, ale... Trwałość była straszna. W ten sam dzień lakier odpryskiwał... Tak więc leżał na dnie szuflady. Przed testami chciałam pomalować paznokcie w miarę neutralnie i znowu po niego sięgnęłam i się zdziwiłam po raz drugi...

Lakier wytrzymał 3 dni, w 4 dzień starły się końcówki.. Ale i tak super! Nigdy nie przepadałam za grubymi pędzelkami, a teraz się do nich przekonałam..Na tę chwilę uwielbiam ten kolor, lakier i wszystko co z nim związane.. Jest stałym bywalcem na moich paznokciach.


Zdażyło Wam się kiedyś coś takiego? Może wiecie od czego to zależy? Lubicie kolory w szarościach?

Do następnego razu! Ala :****

środa, 7 maja 2014

Piasek z Bałtyku?

Cześć Wszystkim :*
Dzisiaj przychodzę do Was z najpiękniejszym lakierem piaskowym w mojej szufladzie.
Jest to mianowicie Lovely Baltic Sand numer 3.


Wywiadówka:
Firma: Lovely, Wibo Kartuzy.



Odcień: 3.
Wykończenie: Brokatowy piasek.
Krycie: 1 warstwa!
Konsystencja: Gęsta jak na piasek przystało. Jest super, nie zalewa skórek, ale też się nie ciągnie.
Aplikacja: Bardzo, ale to bardzo przyjemna. :)
Pędzelek: Nie za cienki, równo ścięty, w sam raz :)



Trwałość: Po 3 dniach jest nadal okey, ale czas zmycia już przyszedł mimo wszystko :). (Na zdjęciu paznokcie na 2 dzień).
Czas schnięcia: 5 MINUT!
Pojemność: 8 ml.
Dostępność: Drogerie Rossmann.
Cena: Około 8 zł, 7 z groszami.
Zmywanie: Bezproblemowe co mnie bardzo zaskoczyło : Przy piaskach Paese to istna męka...



Z samej wywiadówki wywnioskować możecie, że lakier ten jest wręcz idealny i to nie tylko ze względów estetycznych :). Jeśli chodzi o aplikacje jest po prostu miła, przyjemna, świetna!
Lakier nie zalewa skórek, nakłada się równomiernie, nie robią się grudki jest wręcz wyśmienity. :)
Krycie i schnięcie tak samo świetne. :) Schnięcie jednej ręki zajmuje 5 minut, a więc całe mani to około +/- 11 minut (odżywka).Jestem w niebie!
Jest to mój pierwszy i nie ostatni lakier tej firmy.
Za tą cenę niczego innego chcieć nie mogę. Tak wgl można chcieć czegoś więcej?
Podoba Was się ten kolor? Miałyście kiedyś taki lakier? Macie jakieś szczególne wrażenia?
Podzielcie się :)



Wszystkiego dobrego Wam życzę :*
Ala.

sobota, 3 maja 2014

Korektor Wibo- czy faktycznie taki dobry?

Hej ;)
Ostatnio jestem bardzo aktywną blogerką tudzież jestem zawiedziona małą liczbą komentatorów, ale może jeszcze będzie okey. (:
Dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję paletki korektorów wykreowanych przez Wibo.
Na początku szczegółowe informacje:
Firma: Wibo.
Dostępność: Rossmann.
Cena: 13,99 zł.
Pojemność: 14 g (całość).

Do czego służą poszczególne kolory?

Róż: maskuje sińce pod oczami.
zieleń: kamufluje popękane naczynka.
Jasny beż: maskuje wypryski
ciemny beż: modeluje kształt plaży.

Jak to działa u mnie?
Sińców róż nie maskuje, bynajmniej u mnie.
Popękanych naczynek nie mam.
Wypryski faktycznie ten jaśniutki beż maskuje, ale się szybko wyciera. 
Do kształtu twarzy stosuję bronzer, ale dla dopełnienia ten korektor się nadaje.
 Ale to tylko i wyłącznie moja opinia.


Sińce pod oczami mam bardzo duże...
Nie przespane noce i anemiczny wygląd odziedziczony po mamie..
Sam róż z paletki na mnie nie działa, ale..
No właśnie ALE.
Przy użyciu trzech kolorów potrafię zamaskować moje fiolety.

PRZED.

I PO.

Do zamaskowania użyłam kolejno:
Ciemny beż, Róż i jasny beż.
Więc mimo wszystko jestem zadowolona.


Korektor wywarł na mnie duże wrażenie.
Szczerze mówiąc sądziłam, że za taką cenę będzie gorzej.


Jedyne co bym w nim poprawiła to opakowanie.
nakładanie go paluchem trochę mi nie pasuje.
Wg mnie powinien być do niego dołączony jakiś pędzelek czy coś w stronę do aplikatora.

Miałyście kiedykolwiek taki korektor?
Wibo czy inny?
Co o nim sądzicie?

Miłego dnia :*

piątek, 2 maja 2014

Oillan- moja pierwsza recenzja!

Cześć i czołem! :)
Dzisiaj przygotowałam dla WAS recenzję kremu pielęgnacyjnego do twarzy i ciała Oillan Baby.
Napisałam ją głównie ze względu na to iż musiałam ją wysłać do zespołu Oillan w związku z moim ambasadorstwem.
Postanowiłam opublikować ją też tutaj, a nóż się komuś przyda. ;)

Wywiadówka:
Firma: Oceanic Oillan Baby.
Dostępność: Apteki stacjonarne i internetowe.
Pojemność: 75 ml.
Cena: ok. 30 zł za 75 ml.

Kiedy go używamy?
Używamy go do skóry alergicznej, suchej i wrażliwej.

Główne składniki:
Masło shea (5%), Gliceryna (4,8%), cucurbityna, kwasy omega -3 i -6.

Stosowanie: Cienka warstwa 2x dziennie.


Ten krem zebrał ode mnie bardzo dużo plusów, ale minus czy dwa też sie znajdą niestety. Krem jest wydajny, przyjemny w stosowaniu i bezzapachowy co według mnie jest ogromną zaletą. Opakowanie tego kosmetyku też zaliczam jako plus- jest to tubka i nie ma problemu z wydobyciem resztek.Co do ceny: jak każdy produkt apteczny trochę kosztuje, ale czego się nie robi dla zdrowej skóry dziecka? :)
Woda, no właśnie woda czyli pierwsza pozycja w składzie. Ta ciecz sprawia iż skóra L.nasmarowana tym kremem idąc na dwór po spacerze jest lekko wysuszona.



Konsystencja Oillanu jest rzadka, ale przyjemna w stosowaniu. Dzięki temu wystarcza na długo. Drugi minus (prócz wody) to to, że krem powinien być bardziej "tłusty" i zawierać mniej wody...
Jak widać przeważają plusy. Cieszy mnie też zawartość kwasów omega -3 i -6 i brak olei mineralnych, pochodnych ropy naftowej, silikonów , parabenów, syntetycznych konserwantów, alkoholu, glikolu propylenowego, PEG i barwników.

 Na koniec chciałabym Wam bardzo polecić ten krem! Zachęcam do zajrzenia na stronę Oillan. Pozdrawiam i zapraszam do archiwum. 
A! :*