czwartek, 20 lutego 2014

SPOSÓB NA ZIMOWĄ CHANDRĘ- MÓJ PIERWSZY BOX!

Czeeeść znowu!
Wczoraj po południu do moich drzwi zapukał kurier i..... i przyniósł mi spóźniony prezent walentynkowy (:
Podpisałam co było trzeba, odebrałam paczuszkę i czym prędzej leciałam do pokoju by zobaczyć co czeka na mnie w moim pierwszym pudełeczku z kosmetykami :)
Długo zastanawiałam się: Shiny czy Glossy? A może BeautyBox z Douglasa.
Porównywałam kosmetyki oferty, przeglądałam blogi dziewczyn, czytałam...
Aż w końcu uzupełniając ankiety na Face&Look zobaczyłam zakładkę F&Lbox.
No super. Przejrzałam co mają do zaoferowania i wybrałam swoje pudełeczko. Fajną inicjatywą jest to, że można zamówić je super tanio, w środku są pełnowymiarowe kosmetyki, gazeta F&L, a co najważniejsze wiemy co zamawiamy!
Co wybrałam? KARNAWAŁOWY LOOK INGRID.

Ładne, estetyczne, przyjemne pudełeczko zapakowane było w torebkę na prezent. Ogólnie bez żadnych zastrzeżeń.

Co zobaczyłam w srodku? Porozrzucane kosmetyki co jest minusem niestety.
Wg mnie mogłyby być ładnie zawinięta tak jak to zrobione jest w innych box'ach. Ale przymknę na to oko ;)
Kosmetyki przykryte były gazetą (w której znajdziemy ciekawe artykuły, kosmetyki etc; jej cena: 2,99zł) i dwoma ulotkami (o firmie VERONA i informcyjna o BOX'ACH FACE&LOOK).
A teraz czas na poszczególne kosmetyki (:
1. Na pierwszy ogień CIEŃ EGOIST NUMER 43.
Wg producenta są jedwabiste i kremowe. Czy tak jest? Okaże się :)
2. Czarna kredka do oczu z gąbeczką. Ten produkt ucieszył mnie bardzo- moja kredka z Gordani Gold się kończy, a więc tą szybką otworzę i przetestuje. 
3. Lakier LOVE STORY NUMER 383.
Pomalowałam jednego paznokcia. Pierwsze wrażenie? Jedna gruba warstwa wystarczy, ale długo schnie... Ładny metaliczny kolor. Niestety brudzi palce przy zmywaniu :(
4. LAKIER ESTETIC NUMER 250. 
Ładny nudziak :) Takiego w swojej kosmetyczce nie miałam aż do wczoraj. Podoba mi się i jestem zadowolona. Będzie idealny do szkoły.
5. MASKARA LOVE STORY ULTRACZARNA.
Pierwsze wrażenie? BOMBOWE OPAKOWANIE! Czarne ozdoby są mięciutkie w dotyku i pięknie wyglądają. Silikonowa szczoteczka mnie zachęca- szczerze mówią nigdy takiej nie miałam.
6. PUDER W KULKACH CELEBRATION PEARL NUMER 1. 
Myślę, że fajnie się sprawdzą jako rozświetlacz, którego brakuje w mojej kosmetyczce. :)
7. FLUID IDEAL FACE NUMER 18 OPALONY.
Nie wiem czy nie będzie dla mnie za ciemny, ale być może będę go mieszać z ciut jaśniejszym podkładem- może się uda. Ma fajną gładna konsystencjęm, ale obawiam się, że będę walczyć z efektem maski :(.
8. PUDER W KAMIENIU IDEALIST NUMER 3.
W tym przypadku trafili z odcieniem. w środku opakowania jest fajna gąbeczka do nakładania pudru, ale myślę, że przyda mi się do podkładu, bo puder zwykłam nakładać pędzlek  KABUKI :)
 9. RÓŻ DO POLICZKÓW SATIN TOUCH HB BEAUTY INNOVATION NUMER 10.
Odcień w sam raz :). Róż ładnie pachnie, jest kremowy i śliczny! Ma wytłoczoną, wypukłą różę :) Super :)

Za cały box zapłaciłam 39,99 zł.
Wg strony F&L kosmeyki warte są około 80 zł. :)
Ja myślę, że warto tym bardziej, że jest to okazja do przetestowania POLSKICH kosmetyków których wcześniej nie używałam. Jak okaże się, że są klapą- trudno, nie będę żałować.
Teraz na bieżąco śledzić będę Boxy na tej stronie i jak tylko coś mi się spodoba- zamówię! :)
A Wy, co myślicie? :) Zamówiłybyście? Używałyście któregoś z tych kosmetyków? :)

A już w poniedziałek wielka metamorfoza!
Myślę, że zrobię relację i może rozdanie? :)
Śledzcie bloga :)

Do zobaczenia!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz